Umowa węgiersko-rosyjska. Tusk: To szokujące
Jak wynika z dokumentów, do których dotarł portal Politico, minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto i rosyjski minister zdrowia Michaił Muraszko podpisali 12-punktowy plan mający na celu rozszerzenie więzi gospodarczych, handlowych, energetycznych i kulturalnych, w którym określono obszary współpracy i stopień koordynacji między rządami obu państw w różnych dziedzinach.
Grudniowy szczyt w Moskwie był 16. spotkaniem rosyjsko-węgierskiej komisji międzyrządowej ds. współpracy gospodarczej. Według jednego z dokumentów, strony omówiły kwestie dwustronnej współpracy handlowej i gospodarczej, wspólnych działań w sektorze energetycznym, przemyśle, ochronie zdrowia, rolnictwie, budownictwie i innych obszarach wspólnego zainteresowania.
Wśród uzgodnionych punktów znalazło się m.in. zobowiązanie do "odwrócenia negatywnego trendu w handlu dwustronnym" po spadku przepływu towarów spowodowanym unijnymi sankcjami wobec Rosji.
Umowa otwiera również przed rosyjskimi firmami możliwości uruchamiania nowych projektów w zakresie produkcji energii elektrycznej i wodoru na Węgrzech, a także umożliwia zacieśnienie współpracy w sektorach ropy naftowej, gazu i paliwa jądrowego.
Zgodnie z warunkami umowy, rząd węgierski ma wspierać bieżące programy wymiany z Federacją Rosyjską we wszystkich dziedzinach – od sportu po sztuki cyrkowe.
Tusk: Szokujące
Premier Polski, który pozostaje w korespondencyjnym sporze z władzami Węgier nie omieszkał wykorzystać sposobności, aby skrytykować polityków Viktora Orbana.
"Minister Viktora Orbána zaproponował Siergiejowi Ławrowowi przesłanie mu dokumentów UE za pośrednictwem ambasady Węgier w Moskwie. To naprawdę szokujące" – napisał po angielsku Tusk na swoim koncie na platformie X.